12-punktowy audyt
Skąd uciekają Twoje dane?
Większość problemów z szantażem zaczyna się od drobnego błędu, którego nikt nie zauważył przez 3 miesiące. W Agora Giedroyć nie szukamy wirusów komputerowych, bo od tego masz informatyka. My szukamy ludzkich błędów. Sprawdzamy 12 konkretnych obszarów, w których Twoja firma wystawia się na strzał. Ostatnio u jednego z naszych 47 stałych klientów w Częstochowie znaleźliśmy stare faktury wyrzucone do zwykłego kosza pod biurem. To wystarczy, żeby ktoś obcy poznał Twoje marże i listę dostawców.
Jak wygląda nasza praca na miejscu
Wchodzimy do firmy bez zbędnego zamieszania. Możemy udawać serwisantów ksero albo techników od klimatyzacji – Ty decydujesz. Spędzamy w biurze około 4.44 godziny. Patrzymy na to, co pracownicy zostawiają na biurkach po 17:00 i co ląduje w niszczarkach, które często tylko tną papier na paski, a nie w pył. Nasz zespół składa się z 4 osób, które wiedzą, na co patrzy szantażysta szukający haka. Fakty są takie, że 3 na 5 wycieków to wynik bałaganu w dokumentacji, a nie ataku hakerskiego.
Raport, który da Ci spokój
Po zakończeniu audytu, w ciągu 3 dni roboczych, dostaniesz od Mateusza Giedroycia 14-stronicowy dokument. Nie znajdziesz tam lania wody o bezpieczeństwie. Zobaczysz listę 5-6 najsłabszych punktów, które trzeba zamknąć natychmiast. Na przykład: zmiana procedury niszczenia dokumentów kadrowych albo zakaz wynoszenia służbowych laptopów do kawiarni na Al. Najświętszej Maryi Panny bez szyfrowania dysku. To są proste kroki, które nie kosztują fortuny, a chronią Twoją reputację lepiej niż drogie systemy.
Dlaczego warto to zrobić teraz
Szantażysta nie atakuje, gdy jesteś gotowy. On czeka na moment rozluźnienia. Od 2017 roku przeprowadziliśmy 83 takie audyty. W 14 przypadkach zdążyliśmy dosłownie w ostatniej chwili, zanim poufne dane o wynagrodzeniach wyciekły do lokalnej konkurencji. Chronimy Twój spokój, bo wiemy, że jedna plotka potrafi zniszczyć kontrakt wart 230 000 PLN. Działamy w ciszy, bez oceniania Twoich pracowników. Po prostu wskazujemy dziury w płocie, przez które może wejść złodziej.
Być może myślisz, że u Ciebie wszystko jest w porządku. To dobrze, ale warto to potwierdzić faktami, a nie przeczuciem. Jeśli audyt nie wykaże krytycznych błędów (co zdarza się rzadko, ale bywa), dostaniesz od nas pisemne potwierdzenie szczelności Twoich procedur. Hej, czasem lepiej wydać parę złotych na sprawdzenie zamków, niż wymieniać drzwi po włamaniu. Skontaktuj się z nami, a ustalimy termin wizyty, który nie wzbudzi podejrzeń w Twoim zespole.